Biuro rachunkowe prowadzi bloga z poradami podatkowymi dla przedsiębiorców. Po roku ma ponad 150 artykułów. W raporcie stron Search Console 60 z nich widnieje ze statusem „Strona przeskanowana – obecnie nie zindeksowana”. Nie ma błędów, nie ma blokad, strony działają poprawnie. Robot je odwiedził, przeczytał i uznał, że nie warto ich dodawać do indeksu. Właściciel biura pyta, co jest nie tak.
Czym ten status różni się od innych
Status ten oznacza, że problem nie leży w dostępie. Google pobrał stronę, więc odkrycie i crawlowanie przebiegły poprawnie. Decyzja zapadła na ostatnim etapie – oceny, czy strona wnosi do indeksu coś wartościowego. To różnica w porównaniu z pokrewnymi statusami:
| Status | Czy robot pobrał stronę | Gdzie leży problem | Typowy kierunek działań |
|---|---|---|---|
| Wykryto – obecnie nie zindeksowano | Nie | Kolejka crawlowania, priorytet, wydajność serwera | Linkowanie wewnętrzne, wydajność, porządek w adresach |
| Strona przeskanowana – obecnie nie zindeksowana | Tak | Ocena wartości strony | Treść, unikalność, powiązanie z resztą serwisu |
| Duplikat, Google wybrał inną stronę kanoniczną | Tak | Podobieństwo do innej strony | Scalenie treści lub wyraźne zróżnicowanie |
| Wykluczono za pomocą tagu noindex | Tak | Zakaz w kodzie strony | Usunięcie znacznika, jeśli strona ma być w indeksie |
Najczęstsze przyczyny odrzucenia strony
- treść bardzo podobna do innych wpisów – kilka artykułów o terminach VAT różniących się tylko rokiem,
- cienka treść – krótkie notki bez konkretów, które nie odpowiadają na pytanie z tytułu,
- brak linków wewnętrznych – wpis dostępny tylko z archiwum bloga na dalszej stronie paginacji,
- strony techniczne – tagi, archiwa dat, strony autorów z jednym wpisem,
- świeża domena – nowy serwis bez historii, któremu Google jeszcze nie ufa,
- nieaktualność – porady oparte na przepisach, które już nie obowiązują.
Jeśli status dotyczy wartościowych artykułów – wzmocnij je, zamiast ponownie zgłaszać
Rekomendacja: przejrzyj listę odrzuconych adresów i podziel je na trzy grupy – do rozbudowy, do scalenia z podobnym wpisem i do usunięcia lub oznaczenia noindex. Warunek – rozbudowa musi dodać realną wartość, na przykład przykład wyliczenia, aktualne stawki, odpowiedzi na pytania klientów, a nie tylko wydłużyć tekst. Wyjątkiem są strony opublikowane w ostatnich dniach. Status bywa wtedy przejściowy i warto odczekać dwa-trzy tygodnie, zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać.

Porządki na blogu biura rachunkowego krok po kroku
- Wyeksportuj listę adresów ze statusem z raportu stron.
- Pogrupuj wpisy według tematu i znajdź powtarzające się zagadnienia.
- Scal podobne wpisy w jeden obszerny artykuł i przekieruj stare adresy.
- Rozbuduj pozostałe wartościowe wpisy i dodaj do nich linki z popularnych artykułów.
- Oznacz noindex strony tagów i archiwów.
- Po miesiącu sprawdź indeksację zmienionych adresów.
W biurze rachunkowym z 60 odrzuconych wpisów powstało 22 rozbudowane artykuły. Po dwóch miesiącach 19 z nich było w indeksie, a ruch na blog wzrósł mimo mniejszej liczby stron.
Najczęstsze pytania
Czy mogę po prostu zgłosić odrzucone strony jeszcze raz?
Można, ale bez zmian w treści zwykle nic to nie da. Robot pobierze stronę, oceni ją tak samo i zostawi poza indeksem. Zgłoszenie ma sens dopiero po rozbudowie lub scaleniu wpisu.
Ile czasu dać stronie, zanim uznam, że status jest trwały?
Przy nowych stronach warto odczekać trzy-cztery tygodnie. Google czasem przyjmuje stronę do indeksu po kolejnej wizycie, zwłaszcza gdy w międzyczasie pojawią się do niej nowe linki wewnętrzne.
Czy ten status może dotyczyć stron, które wcześniej były w indeksie?
Tak. Google okresowo ocenia strony ponownie i może usunąć z indeksu wpisy, które straciły aktualność albo zostały zdublowane przez nowsze teksty w tym samym serwisie.
Jak odróżnić cienką treść od dobrej, ale krótkiej
Długość tekstu nie jest miarą jakości. Krótki wpis z konkretnym przykładem wyliczenia zaliczki na podatek może być bardziej wartościowy niż długi tekst ogólników. Warto zadać sobie trzy pytania przy każdym odrzuconym wpisie:
- czy wpis odpowiada na konkretne pytanie, które zadają klienci biura,
- czy zawiera coś, czego nie ma w dziesiątkach innych tekstów na ten sam temat – przykład, wyliczenie, doświadczenie z praktyki,
- czy jest aktualny względem obowiązujących przepisów i stawek.
Jeśli odpowiedź na wszystkie trzy brzmi „nie”, rozbudowa często nie wystarczy i lepiej wpis scalić lub usunąć.
Porządki a zaufanie do całego bloga
Usunięcie lub scalenie słabych wpisów często poprawia sytuację także tych stron, których bezpośrednio nie ruszano. Google ocenia serwis jako całość, a blog z mniejszą liczbą, ale lepszych tekstów, wysyła sygnał wyższej jakości. W biurze rachunkowym po porządkach do indeksu trafiło też kilka starszych wpisów, które wcześniej miały status „wykryto – obecnie nie zindeksowano”, choć nikt ich nie zmieniał.
Jak zapobiegać odrzuceniom przy nowych wpisach
Po porządkach biuro rachunkowe wprowadziło prostą zasadę: przed napisaniem nowego wpisu sprawdza, czy na blogu nie ma już tekstu na ten sam temat. Jeśli jest, zamiast nowego wpisu aktualizuje stary. Nowe teksty powstają tylko wtedy, gdy temat jest rzeczywiście nowy, na przykład po zmianie przepisów. Dzięki temu liczba wpisów rośnie wolniej, ale prawie każdy nowy tekst trafia do indeksu w ciągu kilku dni.
Warto też regularnie wracać do listy odrzuconych adresów, na przykład raz na kwartał. Część z nich z czasem trafia do indeksu sama, gdy blog zyskuje linki i historię, a część pozostaje poza nim na stałe – i to są właśnie kandydaci do kolejnego scalenia lub usunięcia. Taki cykliczny przegląd sprawia, że blog nie obrasta ponownie w setki słabych wpisów, a zespół widzi, które typy tekstów Google przyjmuje chętniej.
Status „przeskanowana – obecnie nie zindeksowana” to końcowy efekt relacji między crawlowaniem a oceną treści. Dokładne omówienie tego, dlaczego Google odwiedza stronę, ale jej nie indeksuje, znajdziesz w osobnym artykule o różnicy między crawlowaniem a indeksacją.
